Samorząd Ostrowa Wielkopolskiego jest niezadowolony z przebiegu trasy nocnego IC „Uznam” z Chełma do Berlina. Pociąg omija miasto łącznicą nr 811, co zdaniem prezydent Beaty Klimek stoi w sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami Ministerstwa Infrastruktury. Resort podkreśla jednak, że wjazd na ostrowską stację oznaczałby wydłużenie czasu przejazdu między Warszawą a Poznaniem.
Niedawno opisywaliśmy na naszych łamach koncepcję utworzenia nowego
przystanku przy łącznicy kolejowej nr 811 pozwalającej na ominięcie stacji Ostrów Wielkopolski. Korzystają z niej pociągi jadące linią nr 14 z kierunku Łodzi, których trasa biegnie dalej w stronę Poznania. Dzięki temu skraca się czas przejazdu w dłuższych relacjach, bo PKP Intercity unika konieczności zmiany czoła pociągu (przepięcia lokomotywy na drugi koniec składu wagonowego bądź przejścia maszynisty do przeciwnej kabiny jednostki zespolonej).
Miasto: Ostrów to naturalny punkt obsługi ruchu międzynarodowego
Póki co peronu jednak nie ma, co oznacza, że kursy wykorzystujące łącznicę są niedostępne dla mieszkańców Ostrowa. Wśród pociągów, których przejazd można jedynie obserwować na rogatkach miasta, znalazł się uruchomiony
w połowie grudnia nocny IC „Uznam” z Chełma do Berlina. Zatrzymuje się on m.in. w Lublinie, Warszawie, Łodzi, Poznaniu i Frankfurcie nad Odrą, a grupa wagonów bezpośrednich pozwala na dojazd także do Szczecina i Świnoujścia.
Niezadowolenie z takiego rozwiązania mocno wyraziły lokalne władze. – Decyzja ta stoi w sprzeczności z wcześniejszymi deklaracjami wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka, który zapewniał, że Ostrów Wielkopolski zostanie uwzględniony na trasie tego połączenia – stwierdziła prezydent miasta Beata Klimek cytowana przez Radio Poznań. Dodała, że według jej oceny Ostrów jako ważny węzeł powinien być naturalnym punktem obsługi połączeń międzynarodowych.
Ministerstwo: W ruchu dalekobieżnym liczy się czas przejazdu
Ani ten, ani żaden inny omijający Ostrów pociąg nie zostanie jednak w najbliższym czasie skierowany na tamtejszą stację. – Kursy wytrasowane z wykorzystaniem linii nr 811 takie jak „Uznam”, „Cegielski”, „Koziołek” oraz „Włókniarz” zapewniają bezpośrednie połączenie m.in. Łodzi i Poznania. Powinny więc charakteryzować się możliwie najkrótszym czasem przejazdu – mówi Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Szacuje, że wjazd na ostrowską stację połączony ze zmianą kierunku jazdy wiązałby się z wydłużeniem podróży o przynajmniej kwadrans.
– Obniżyłoby to atrakcyjność połączeń dla pasażerów – ocenia. Zauważa także, że godziny ewentualnego postoju pociągu Chełm – Berlin – Chełm w Ostrowie wypadłyby późną nocą. Choć nasza rozmówczyni nie wyraża tego wprost, należy rozumieć, że jej zdaniem taka oferta nie byłaby atrakcyjna.
Nowości to „Leśmian” i „kozica”
Według wyliczeń resortu na stacji Ostrów Wielkopolski aktualnie zatrzymuje się 28 pociągów PKP Intercity, nie wliczając kursów sezonowych i realizowanych w wybrane dni tygodnia. Wśród nich jest uruchomiony w czerwcu zeszłego roku IC „Leśmian” z Białegostoku do Wrocławia. Tegoroczną nowością ma być wakacyjny IC „Kozica” umożliwiający dojazd do Zakopanego.